Na początek- trochę Bakunina, konkretniej Mojry i Grzechożerca.
Mojra nr 1 (jako że mam dwa podobne wzory, różniące się tylko antenkami na plecach, chciałem żeby się jakoś różniły, a zasady pięknie mi to umożliwiły) z mieczem AP. A jako że AP to aż się prosi o porównanie z czterdziestkowym power sworem. A jak power swordem to oczywiście niebieskim.

Siostra bliźniaczka powyższej, tym razem z mieczem shock (nic nie zabija jak trucizna, a ta kojarzy się z zielenią oczywiście)

W temacie odnośnie nowego Intrudera narzekałem na rozmiar HMG. Na szczęście udało mi się dorwać Mojrę z konkretnym CKMem, a nie tą śmieszną wersją kombiaka

Po kilku grach stwierdziłem, że lekarz jest mi niezbędny. A że jestem szczęśliwym posiadaczem Icestorma, więc pod pędzel trafiłą również Healerka. Fajny model, bez niego nie wychodzę na bitwę, zbyt wiele razy uratowała mi zad.

Męska część Zakonu, Grzechożerca, z mk12, fajny model, beznadziejny w składaniu.

I na sam koniec Cassandra Kusanagi- model który wyszedł mi najgorzej ze wszystkich, na dodatek posiałem jej gdzieś kaptur i jest niekompletna

Komentarze mile widziane. Zdjęcia coś mi ciemne wyszły, muszę je jakoś doświetlić.


